„Życie pod psem według Artura Schopenhauera” Anna Czerwińska-Rydel

zycie podilustracje Agata Dudek
projekt graficzny Małgorzata Frąckiewicz
Wydawnictwo Muchomor, 2012
książka dla dzieci w wieku 12+

Z okładki ponuro patrzy i przeszywa świdrującym spojrzeniem fluorescencyjnej zieleni Artur Schopenhauer. Bohater ostatniej części Trylogii Gdańskiej, pesymista filozof, zamknięty w sobie ekscentryk, zrzęda, odludek. Opowieść o nim ma formę literackiego patchworku, uszytego z fragmentów pamiętników, listów, notatnika, wycinków z gazet. Wszystko świetnie dobrane i skomponowane w ciekawą, przyjemną do czytania całość. Biografię zaczyna wypis z pamiętnika Joanny Trosiener, napisany 8 maja 1785 roku, osiem dni przed ślubem z dwadzieścia lat starszym, zamożnym kupcem Heinrichem Schopenhauerem. Potem długo przeplatają się ze sobą pamiętniki jej z jego listami do przyjaciela. Zapiski dostatniego i ciekawego życia, jakie wiedli w Gdańsku, emocje i radość z narodzin wymarzonego syna. Od początku płaczliwego, dziwnego, trudnego i nieufnego, którego oni, rodzice, nigdy nie potrafili zrozumieć. Z czasem w tekście pojawia się coraz więcej samego Artura Schopnehauera. Fragmenty jego notatek pokazują, jak powoli kiełkowała i rozwijała się filozofia pesymizmu, jak Schopenhauer widział i odbierał świat. A więc, że mrukliwy i wiecznie obrażony, najczęściej narzekał. Nie umiał odnaleźć się ani wśród ludzi, ani w pracy na uniwersytecie, nie potrafił znaleźć swojego miejsca. Od dzieciństwa cenił wyłącznie muzykę, psy i pewnie własne towarzystwo. Biografię kończy wycinek z gazety z 22 września 1860 roku: „Wczoraj w godzinach porannych zmarł nagle filozof Artur Schopenhauer. Pogrzeb odbędzie się 26 września. Cześć jego pamięci!”
Życie Schopnehauera poznajemy na tle historycznym, społecznym i kulturalnym Europy przełomu XVIII i XIX wieku. Stąd w pamiętnikach, listach, fragmentach gazet znajdujemy wzmianki o śmierci króla Fryderyka II, rozbiorze Polski, bitwach i śmierci Napoleona, śmierci Mozarta i Józefa Haydna, o zdobyciu Mont Blanc, czy wynalezieniu zapałek. Jest także sympatyczne nawiązanie do dwóch poprzednich wielkich gdańszczan – Heweliusza i Fahrenheita. Książka może sprawiać wrażenie przeładowanej informacjami, ale nic bardziej mylnego. Wszystkie wiadomości zostały zręcznie wplecione i podane bardzo ciekawie. Dla zainteresowanych na końcu książki znajdziemy też dodatek o najważniejszych zagadnieniach filozofii, który napisany został tak, aby nie zniechęcić, ale pokazać jej wartość.
Ciekawa forma literacka książki idzie w parze z formą graficzną. I tym razem Agata Dudek zaskakuje mozliwościami kolażu starych rodzinnych fotografii, pocztówek, rycin, gazet. Po łobuzersku poprawia je, domalowując to tu, to tam, jakiś wąsik, jakieś rogi, jakiś kapelusik z piórkiem. Dzięki tym zabiegom poważny świat ponurego filozofa staje się całkiem zabawny, swojski i strawny. A wszystko razem daje nam kolejną lekturę, przy której można się i uczyć, i bawić i która na długo zostaje w pamięci.

Podobne książki:
fahrenheitm  Heweliuszm  pichonm  WGm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *