“W domu, w dziczy, na ulicy” Fiep Westendorp

w domu w dziczy1Tych, którzy znają Julka i Julkę albo Pluka z wieżyczki Annie M. G. Schmidt z ilustracjami Fiep Westendorp, ucieszy świeżo wydany przez Dwie Siostry słownik obrazkowy W domu, w dziczy, na ulicy. To nietypowa książka obrazkowa, ponieważ jest kompilacją ilustracji robionych przez holendreską graficzkę Fiep Westendorp przez wiele lat do wielu różnych publikacji. Jej twórczość jest tak pełna radości życia, esencji dzieciństwa, beztroski i humoru, że już od pierwszej strony chciałoby się uciec do tego świata i pozostać w nim na zawsze. Dlatego też W domu, w dziczy, na ulicy chce się oglądać bez przerwy. A dzieje się tu sporo, bo każda z dwudziestu czterech rozkładówek to inny temat. Mamy więc tradycyjny przegląd pojazdów i zwierząt, tego co się dzieje w mieście, w domu, czy w lesie. Znajdziemy tu też długą listę pomysłów na zabawy i wakacje oraz całkiem udaną próbę pokazania, czym jest czas, muzyka albo czym różnią się święta od zwykłych dni. Każda strona tętni życiem, emocjami i humorem. Pełno tu scenek rodzajowych, na krótką chwilę zatrzymanych w ruchu, świetnie działających na wyobraźnię. Teoretycznie to książka dla najmłodszych, o czym przypominają grube, kartonowe strony, jednak przyjemność oglądania jest gwarantowana dla każdej grupy wiekowej.

ilustracje Fiep Westendorp
przekład Jadwiga Jędryas
książka kartonowa, format 23,50 x 23,50 cm, 50 stron
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2016
książka dla dzieci w wieku 1+

Podobne książki:
Julekm  Bobom  od_1_do_10m  kolorym

6 responses

  1. Must have! Mój syn jest w idealnym wieku na tę książkę, a Julki już czekają na półce, odziedziczone po starszej siostrze. Będzie super wprowadzenie w postaci tej książki. Zachwyca mnie ta feeria barw w połączeniu ze słynną kreską Fiep 🙂

    • No właśnie, w Julkach przyzwyczailiśmy się do czarno-białych ilustracji, a tu takie kolorystyczne szaleństwo 🙂

  2. No taaaak! Julek i Julka, Pluk z wieżyczki! 😉 Nie wiedziałam z czym mi się kojarzą ilustracje. Uwielbiam „W domu, w dziczy…”! Kupiłam dla córki (obecnie 8-miesięcznej), więc jeszcze chwileczkę poczeka. Ale sama się zachwycam! Ach i och!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *