„Świerszczyk” – magazyn dla dzieci

Taka była naturalna kolej rzeczy: „Miś”, „Świerszczyk”, „Płomyczek”, „Płomyk”. Cztery czasopisma dla dzieci, którymi można było odmierzać czas. Wyrastało się z jednego i od razu zaczynało przygodę z następnym, poważniejszym, doroślejszym. Zawsze wielkie wydarzenie i pewnego rodzaju awans społeczny. Z tej świetnej czwórki został tylko „Świerszczyk”, który na szczęście skutecznie i z klasą stawia odpór disneyowskim gazetkom. Nie daje się omamić pstrokacizną, tandetnymi gadżetami i przeciętnością. Konsekwentnie stawia na jakość, bo zależy mu na dzieciach. Traktuje je serio, ceni ich wrażliwość, wyobraźnię i błyskotliwość. Zamiast łatwej rozrywki oferuje dobrą literaturę, przyciągające ilustracje i porządny trening myślenia. Od niedawna ma nawet więcej stron i rubryk, ruszył także Świerszczykowy Klub Książkowy – nowy projekt motywujący dzieci do czytania i literackich przygód. Nie przez przypadek dla „Świerszczyka” piszą najlepsi autorzy, jak np. Małgorzta Strzałkowska, Natalia Usenko, Rafał Witek, Grzegorz Kasdepke, Wojciech Widłak i rysują znakomici Marianna Oklejak, Ewa Poklewska-Koziełło, Piotr Rychel, Elżbieta Wasiuczyńska, Agnieszka Żelewska, a ostatnio także Karol Kalinowski, autor nietuzinkowego komiksu “Łauma”.
„Świerszczyk” to ponad siedemdziesięcioletnia tradycja i ciekawa historia. Pierwszy numer ukazał się 1 maja 1945 roku w Łodzi w Spółdzielni Wydawniczej Czytelnik. Nazwę czasopisma wymyśliła Ewa Szelburg-Zarembina, winietę zaprojektował Eryk Lipiński, a pierwszą okładkę namalował Jan Marcin Szancer. Początkowo „Świerszczyk” zastępował zniszczone w czasie wojny podręczniki szkolne oraz uczył czytania nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Od początku miał wielu czytelników, a mimo to jego nakład systematycznie rósł, by wreszcie, w latach siedemdziesiątych, osiągnąć niewiarygodną liczbę dziewięciuset tysięcy egzemplarzy. „Świerszczyk” jest najstarszym czasopismem dla dzieci w Europie i w naszej rodzinie czyta je już trzecie pokolenie. Mamy nadzieję, że nie ostatnie, czego życzymy sobie i Świerszczykowi”.

Podobne książki:
      

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *