„Mała Syrenka” Hans Christian Andersen

mala_syrenkaPo raz pierwszy baśnie Andersena ukazały się w Polsce ponad sto lat temu, jednak dopiero teraz możemy cieszyć się przekładem bezpośrednio z języka duńskiego. Jego autorka, Bogusława Sochańska, wiernie oddaje treść oryginału, co nie udało się poprzednim tłumaczom. Niedociągnięcia tamtych miały dwie przyczyny. Po pierwsze, opierali się na wydaniach niemieckich, co prowadziło do błędów w interpretacji tekstu. Po drugie, zgodnie z przekonaniem, że baśnie mają wychowywać, poprawiali je bądź usuwali z nich niewygodne fragmenty, a mówiony język, jakim zostały napisane, zamienili na elegancką manierę. Nowy przekład to baśnie wolne od moralizatorstwa, pełne ekspresji, dynamiki, wyrafinowanego humoru, zabawy słowem. Takiego Andersena znajdziemy m.in. w serii „Mistrzowie klasyki dziecięcej” wydawnictwa Media Rodzina. Wśród niej „Mała Syrenka”, którą warto na nowo odkryć i skonfrontować z popularną disneyowską animacją. To bajka, która opowiada o poświęceniu w imię miłości i pragnieniu, aby stać się człowiekiem. Rzadko jednak zwracamy uwagę, że syrenka marzyła o tym nie tylko dlatego, że chciała poślubić księcia, ale także, aby otrzymać ludzką duszę i życie wieczne. „Oddałabym te setki lat mojego życia, żeby choć jeden dzień być człowiekiem, a potem dostać się do nieba!” zwierza się swojej babce. Animacja pomija ten religijny aspekt oraz zmienia pozornie smutne zakończenie na tandetny happy end. W ten sposób baśń traci swój głęboki sens oraz jedno z piękniejszych przedstawień śmierci. Na próżno też szukać w filmie filozoficznej refleksji, że to, o czym marzymy, nie zawsze musi dać szczęście i że za podjęte decyzje trzeba ponieść konsekwencje. To oczywiście nie wszystkie przykłady spłycenia „Małej Syrenki” przez Disneya. Zachęcam więc, by wrócić do tej mądrej baśni, tym bardziej teraz, gdy mamy nowy, współczesny przekład. Świeżości dodają mu także rysowane kredką ilustracje Agnieszki Żelewskiej. Bardzo delikatne, dziewczęco lekkie  i mocno odbiegające od kanonu disneyowskich kreskówek. W przeróżnych odcieniach błękitu, ciepłe i radosne przełamują smutny wydźwięk baśni. Do książki dołączono płytę CD, na której bajkę czyta Jerzy Stuhr.

przekład Bogusława Sochańska
ilustracje Agnieszka Żelewska
stron 48, format 19,5 x 26 cm
Wydwanictwo Media Rodzina, 2009
książka dla dzieci w wieku 6+

Za przekład baśni i opowieści Andersena, Bogusława Sochańska otrzymała w 2007 roku duńską, prestiżową Nagrodę  im. Hansa Christiana Andersena „Baśń mojego życia”.

W serii „Mistrzowie klasyki dziecięcej” ukazały się: „Królowa Śniegu”, „Dzikie łabędzie”, „Księżniczka na ziarnku grochu”, „Calineczka”, „Brzydkie kaczątko” oraz bajki Braci Grimm „Jaś i Małgosia”, „O wilku i siedmiu koźlątkach” oraz „Stary szewc i krasnoludki” – wszystkie trzy w przekładzie Elizy Pieciul-Kamińskiej.

Podobne książki:
rumakm  czerwony_kapturekm  maciusm  misiem

One response

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *