“Legenda o Sally Jones” Jakob Wegelius

legenda o sallyKiedy pierwszy raz wzięłam do ręki “Legendę o Sally Jones”, przyszły mi na myśl dawne wydania książek Juliusza Verne. Okładka zapowiadała podróże i przygody z morzem w tle oraz trzymającą w napięciu akcję. Nastawiłam się na ciekawą, ale lekką lekturę. Znów rację miał Seneka, że pozory mylą. “Legenda o Sally Jones” to coś dużo więcej niż zwyczajna opowieść.
Jej wyjątkowość to przede wszystkim ilustracje, które równolegle z tekstem prowadzą narrację. Lekko stylizowane przypominają staranne drzeworyty, którymi kiedyś ilustrowano książki. Ich precyzja i dbałość o szczegół biorą górę nad wąską paletą barw, raczej chłodnych i zgaszonych. Z upodobaniem detalu Jakob Wegelius oddaje elementy wnętrz, budowli i przedmiotów. Skutecznie przykuwa nimi uwagę czytelnika i zachęca go do szukania, ukrytych w rysunkach, aluzji ważnych dla opowieści.
sally_rozkladJej akcja toczy się na początku minionego stulecia. Bohaterką jest młoda afrykańska gorylica, która schwytana przez kłusowników najpierw zostaje sprzedana tureckiemu handlarzowi, a później, jako ludzkie niemowlę o nazwisku Sally Jones, przeszmuglowana do Europy. Wkrótce okazuje się, że nie jest zwyczajną gorylicą. Od ludzi uczy się wielu umiejętności, w tym czytania, pisania i prowadzenia samochodu, dlatego kolejni właściciele w bezwzględny sposób wykorzystują jej zdolności do własnych celów. Sally Jones doświadcza wiele bólu i cierpienia, niewdzięczności, okrucieństwa i podłości, nie jeden raz ociera się o śmierć. Tuła się po niemal całym świecie poszukując domu, przyjaźni i bezwarunkowej miłości. Jej niezwykła historia ma w sobie coś z romantycznej ballady i trudno jest ją czytać bez wzruszenia. Czytelnik wiele razy będzie buntował się wobec niesprawiedliwości, jaka spotyka Sally. Wiele razy pomyśli, że nie zniesie kolejnego z nieszczęść spadających na nią niczym plagi egipskie. I gdy niemal straci nadzieję, że zły los kiedykolwiek się od niej odwróci, nastąpi niespodziewany zwrot wypadków.
Choć „Legendę o Sally Jones” czyta się szybko i trudno się od niej oderwać, nie jest to lekka lektura. Dotyka bardzo trudnych tematów, ale w sposób nietuzinkowy i piękny. Niewiele jest takich książek, dlatego nie można jej przegapić.

ilustracje Jakob Wegelius
przekład Agnieszka Stróżyk
oprawa twarda, format 17 x 27 cm, 108 stron
Wydawnictwo Zakamarki, 2015
książka dla dzieci w wieku 6 +

Podobne książki:
ksiega_dzunglim  jak tatam  rumakm  przybyszm

2 responses

    • Cześć W Nieparyżu 🙂 Oj, tak, bardzo Sendakowo-stworowe 🙂 I w stylu i kolorystyce. Ciekawe, czy to przypadek, czy silne zauroczenie „Dzikimi stworami” i świadoma stylizacja?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *