„Kto pocieszy Maciupka?” Tove Jansson

Kto-pocieszy-MaciupkaPierwsze wydanie „Kto pocieszy Maciupka”, które ukazało się w Polsce w 1980 roku nakładem Naszej Księgarni, zostało przetłumaczone prozą, wydane na cienkim papierze i drukowaną czcionką. Egzemplarz ze szkolnej biblioteki nie miał kilku stron. Mimo to obrazy Tove Jansson rozpalały wyobraźnię. Charakterystyczna paleta barw, ciekawa perspektywa, wchodzące na siebie elementy ilustracji, towarzyszący im nastrój oraz emocje nie dawały o sobie zapomnieć. Delikatne piękno opowieści oraz ukrytą w niej mądrość odkryłam dopiero teraz. Nowa edycja „Kto pocieszy Maciupka” wydawnictwa EneDueRabe to nie tylko wysoka jakość edytorska, duży format, twarda okładka, gruby papier, ale także większa zbieżność z oryginałem. Przede wszystkim dlatego, że wreszcie historia Maciupka została przetłumaczona wierszem, a także starannie wykaligrafowana przez  ilustratorkę i poetkę Ewę Kozyrę-Pawlak. Mimo że wiersz w paru miejscach gubi rytm, a rymy nie zawsze są tak dokładne, jak chciałoby ucho, czyta się go znakomicie i co ważne, oddaje on nastrój i magię ilustracji.
„Kto pocieszy Maciupka” nie jest kolejną książką o Muminkach, choć spotkamy w niej mnóstwo Homków, Paszczaków, Filifionek, a nawet Mimblę, Bukę i Włóczykija. To historia walki ze strachem samotnego Maciupka, który nie tylko ciągle się bał, ale był także chorobliwie wstydliwy. Pragnąc pokonać swoje słabości, zdecydował się na podróż w nieznane. Jednak nie była ona początkiem niezwykłych przygód, ale spokojnym obserwowaniem świata z boku. Nie była też szukaniem wrażeń, ale sensu życia. Podróż Maciupka to metafora przemiany, jaką podczas tej wyprawy przeszedł. Dojrzewania do miłości, do oddania drugiej osobie i troski o nią. To bardzo wzruszający tekst, w którym oprócz romantycznego wątku znajdziemy kilka refleksji na temat tego, co w życiu jest ważne i co sprawia, że chce się żyć. Warto więc poznać historię Maciupka nie tylko po to, aby dowiedzieć się, w jaki sposób mały troll w końcu pokonał strach, ale także, aby wsłuchać się w to, co chciała przekazać nam Tove Jansson.

przekład filologiczny Anna Szmit
przekład literacki Ewa Kozyra-Pawlak
kaligrafia Ewa Kozyra-Pawlak
oprawa twarda, format 21 x 28 cm, stron 32
Wydawnictwo EneDueRabe, 2013
książka dla dzieci w wieku 4+

Podobne książki:
co_bylo_potemm  przybyszm  Zielony-i-Niktm  jak tatam

4 responses

  1. Maciupka moi panowie bardzo lubią i to jest jedna z książek, o których wypożyczenie proszą mnie przed każdym pójściem do biblioteki. Ja na początku nie mogłam przekonać się do ilustracji i ręcznego pisma, bo trudniej mi się czytało, ale jak wpadłam… to po uszy!
    pozdrawiam
    m.

    • My też, znaim się obejrzeliśmy, wpadliśmy po uszy. Ale to prawda, że książka jest trochę nadźgana i w pierwszej chwili może zniechęcać.
      Pozdrawiam także,
      A.

  2. Mamy Maciupka i uwielbiamy, zwłaszcza za ilustracje! Nie jestem tylko pewna czy książkę bym zaklasyfikowała dopiero od czwartego roku życia, bo moja niepełna dwulatka jest nią żywo zainteresowana:)

    • Trudno nie lubić Maciupka! Czwarty rok to może rzeczywiście trochę przesada, ale czasem myślę sobie, że tak naprawdę to książka dla dorosłych 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *