„Ależ, Bolusiu” Barbro Lindgren

BolusW 1964 roku nieznana nikomu Barbro Lindgren wysłała swój pierwszy rękopis do wydawnictwa Rabén & Sjögren, w którym redaktorem była słynna Astrid Lindgren. Tekst został odrzucony, ale wkrótce do Barbro przyszedł list, który znacząco wpłynął na całą jej twórczość. Oprócz słów zachęty do dalszych prób literackich, znalazły się w nim wskazówki, jak udoskonalić warsztat pisarski. Autorką listu była Astrid Lindgren, która w Barbro dostrzegła talent. I dobrze się stało, że Astrid zachowała czujność, a Barbro rady starszej koleżanki wzięła do serca, bo już rok później wydała swoją pierwszą książkę. Za nią posypały się kolejne i dziś na koncie ma prawie sto tytułów, a także dwie największe międzynarodowe nagrody – Nagrodę Pamięci Astrid Lindgren oraz Nagrodę Hansa Christiana Andersena. W Polsce znana jest dzięki serii książek o Maksie wydanych przez Zakamarki, a od niedawna także za sprawą Bolusia, uroczego i na oko dwuletniego prosiaczka. Jego przygody znajdziemy w tomikach “Ależ, Bolusiu!”, “Ładnie, Bolusiu!” oraz “Chrum, chrum, Bolusiu!”.
“Ależ, Bolusiu” to historyjka o buncie małego dwulatka, który, fundując sobie lekcję niezależności, przy okazji dużo dowiaduje się o świecie i sobie samym. Cała przygoda została napisana w kilku prostych zdaniach, ale z niezwykłym ciepłem i zrozumieniem dla problemów najmłodszych ludzi. Kipi w niej od emocji, które doskonale wychwycił i z humorem namalował Olof Landström. Boluś to typ bohatera, który natychmiast chwyta za serce i z którym każde dziecko szybko się zidentyfikuje. Co więcej, dorośli zobaczą w nim swoje pociechy, a dzieci, w mamie Bolusia, własne chrumkające mamy.

przekład Katarzyna Skalska
ilustracje Olof Landström
oprawa twarda, format 20,5 x 26 cm, 28 stron
Wydawnictwo Zakamarki, 2014
książka dla dzieci w wieku 2+

Podobne książki:
misiowa piosenkam  bintam  Bobom  Maksm

8 responses

  1. Dwa bunty już za mną, wkrótce przyjdzie czas na kolejny. Warto przeczytać żeby nabrać dystansu 😉 Zajrzę na pewno choć seria o Maksie moich dziewczyn nie porwała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *