„365 pingwinów” Jean-Luc Fromental

365-pingwinow“365 pingwinów” to dużego formatu picture book z edukacyjnym zacięciem i ciekawymi, czterobarwnymi ilustracjami Joëlle Jolivet. Począwszy od Nowego Roku po 31 grudnia, każdego dnia listonosz przynosi paczkę z pingwinem. Systematycznie powiększająca się liczba ptaków jest pretekstem do prostych działań matematycznych. Bliska obłędu rodzina, która nie ma pojęcia, kto i po co przysyła im pingwiny, próbuje doliczyć się swoich podopiecznych, podzielić je na grupy, wymnożyć koszty utrzymania. Ta niemal kafkowska sytuacja, w której znaleźli się bohaterowie, łatwo rozbawi czytelnika. I gdyby tylko autor pozostał w oparach absurdu, książka byłaby niezwykle udana. Niestety, Fromental postanowił upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i na samym końcu dorzuca ekologiczną papkę. Słowa wujka ekologa, który zjawia się u swych krewnych ostatniego dnia roku, by wyjaśnić całą historię z pingwinami, są jak zimny prysznic. I to nie za sprawą opowieści o globalnym ociepleniu, ale niedorzecznego, z punktu widzenia ekologii, pomysłu, by przenosić pingwiny na biegun północny i tak ratować je przed topniejącymi lodami Antarktydy. Wujek nie ma wątpliwści co do słuszności swojej idei także wtedy, kiedy wprost przyznaje, że jego działalność jest nielegalna. Ani słowem nie wspomina też o ogromnym zagrożeniu, jakim są gatunki inwazyjne. Ta pseudo ekologiczna wstawka sprawia, że momentalnie zapominamy o konwencji absurdu, w jakiej powstała książka, a zaczynamy racjonalnie patrzeć na tekst i drwić z ekologa, który nie tylko pocztą wysyła zwierzęta, ale także skazuje je na życie w warunkach dla nich nieodpowiednich.
Zupełnie nie udała się ta końcówka, a co gorsza, zepsuła bardzo dobry początek. Wielka szkoda.

przekład Jarosław Wróbel
ilustracje Joëlle Jolivet
oprawa twarda, format 27 x 36 cm, 48 stron
Wydawnictwo Tatarak, 2014
książka dla dzieci w wieku 4+

Podobne książki:
tu jestesmym  kto kogo zjadam  WGm

4 responses

  1. No tak, niestety. Dzisiaj wróciłam do tej książki, którą zresztą bardzo lubię, i znowu skrzywiłam się na wydźwięk tej końcówki. Mimo wszystko strona graficzna jakoś tam rekompensuje mi ten merytoryczny zonk. Mamy też bardzo fajny kalendarz adwentowy z 365 pingwinami – pop up, bardzo polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *